Szalejący kurs franka – kryzys na rynku?

Kurs franka szwajcarskiego bije rekordy. Wczoraj – 09.08.2011r. praktycznie zrównał się z kursem euro i wynosił nawet 4,07 zł. Czy oznacza to kryzys dla banków i kredytobiorców, którzy obawiają się, że nie będzie ich stać na spłatę kredytu?

Ciągły wzrost waluty szwajcarskiej to skutek ucieczki inwestorów w bezpieczne aktywa oraz bardziej stabilną walutę.

Frank jest niestabilny nie tylko wobec polskich złoty, kurs franka do euro czy dolara jest równie niepokojący. Niemniej jednak bank chcący zakupić franka, najpierw zakupuje euro a potem wymienia je na szwajcarska walutę. Złoty traci również do euro i dolara. Wczoraj kurs euro do złotego spadł z 4,12 zł do 4,08 zł a kurs dolara z 2,87 zł do 2,84 zł.

Istnieją techniczne progi oporu mające zapobiegać krańcowym wahaniom kursów walutowych. Wynoszą one 4,12 zł za eu­ro, 3,92 zł na franku i 2,90 zł
na dolarze. Obecnie jednak występują tak duże wahania walutowe, ich obrót i powszechna panika, że nie wiadomo czy cokolwiek zdoła poskromić szalejące kursy, szczególnie franka szwajcarskiego. Nie da się ukryć, że wszystkie banki z niecierpliwością oczekują na jakieś działania ze strony banków centralnych w USA, Szwajcarii i Frankfurcie.

Frank rośnie, co z kredytami?

Polaków niepokoi coraz bardziej sytuacja na rynku walutowym. Niestety jeśli taka sytuacja będzie się utrzymywać, kredyty we frankach mogą stać się ciężkie do spłacenia. Co za tym idzie, banki popadną w kryzys finansowy z powodu niedoborów w portfelach kredytowych. W najgorszej sytuacji w Polsce znajdują się Getin Holding i BPH oraz austriacki Erste Group, a także węgierski OTP.

Czytaj więcej:

Be Sociable, Share!