Co się dzieje w przypadku niepłacenia rat kredytowych?

Problem spirali i nadmiernego zadłużenia jest coraz bardziej widoczny wśród Polaków. Długi zaczynają się nawarstwiać, windykator wzywa do zapłaty zobowiązań, obawiasz się, że do drzwi zapuka komornik! Wyrwanie się z takiej pętli i powrót do stanu zerowego zadłużenia jest niezwykle trudny!

Problem zadłużenia kredytowego, na co uważać?

Problem zbytniego zadłużenia kredytowego pojawia się w chwili ich zaciągania lecz jest odczuwalny w momencie braku środków finansowych na spłatę kredytów bankowych. Często kredytobiorcy wierzą, że poradzą sobie z bardzo oszczędnym życiem i będą w stanie spłacić zaciągnięte kredyty. Niestety rzeczywistość często zaczyna płatać nam figle. Należy zawsze brać pod uwagę możliwość wystąpienia sytuacji nadzwyczajnych w naszym życiu, które będą implikowały dodatkowe wydatki .

W sytuacji braku możliwość spłaty kredytów kredytobiorca zaczyna odczuwać presję i poszukuje alternatywnych źródeł pozyskania gotówki. Najpierw zaczynamy zalegać ze spłatą rachunków za telefony, prąd, gaz, wodę itp. Zazwyczaj przez pierwsze kilkanaście dni nikt w tych instytucjach nie zwraca uwagi na opóźnienia, wychodząc z założenia że klient zapomniał albo ma „przejściowe problemy”. Po pewnym czasie możemy jednak liczyć się z możliwością odcięcia usług.

Czy bank udzieli kredytu konsolidacyjnego?

W przypadku zbyt dużego zadłużenia możemy być prawie pewni, że obecnie żaden bank nie przyzna nam kredytu konsolidacyjnego.

Kredyt konsolidacyjny ma służyć przede wszystkim poprawie płynności finansowej kredytobiorcy, nie jego wyjścia z zadłużenia. Kredyt konsolidacyjny jest w rzeczy samej droższym kredytem w porównaniu do wcześniej posiadanych kredytów. Niższe miesięczne raty bank rekompensuje sobie wydłużonym okresem kredytowania, co oznacza, że będziemy borykać się z zadłużeniem przez dłuższy okres czasu.

Dodatkowo Komisja Nadzoru Finansowego dokładnie pilnuje banków żeby nie udzielały pożyczek osobom, które mogą przez to wpaść w problemy finansowe. Wprowadzona rekomendacja S od 2012 roku nakazuje bankom ostrożne udzielanie kredytów walutowych. Od nowego roku raty wszystkich kredytów, wśród których jest też rata kredytu walutowego, nie mogą przekroczyć 42 proc. pensji na rękę (poprzednio było to 50 lub 65 proc. dla lepiej zarabiających).

W przypadku kredytów mieszkaniowych rekomendacja S wymaga od kredytobiorców zdolności kredytowej pozwalającej na spłacenie kredytu w ciągu maksymalnie 25 lat.
Osoby zbytnio zadłużone szukają także rozwiązania w SKOK-ach lub prywatnych pożyczkodawców, w przypadku których należy bardzo uważać gdyż z reguły okazują się oszustami.
Czytaj więcej:

Be Sociable, Share!