Nadzór KNF nad kredytami bankowymi

Komisja Nadzoru Finansowego wciąż podwyższa poprzeczkę potencjalnym kredytobiorcom. Jakiś czas temu zniknęły z rynku kredyty hipoteczne udzielane w walucie innej, niż złoty. Teraz KNF wprowadza nowe zmiany.

nadzor KNF nad kredytami

Większość banków udziela kredytów hipotecznych o wartości 100% ceny nieruchomości, czyli 100% LTV. LTV to wskaźnik używany w bankowości do określania wysokości udzielanego kredytu lub pożyczki do wielkości zabezpieczeń spłaty tego kredytu. W szczególności wykorzystywany jest w kredytach hipotecznych, aby pomóc w ocenie ryzyka instytucji finansowej w pokryciu pożyczonej kwoty z zabezpieczenia w postaci hipoteki.

Dzięki kredytom o LTV>100% większa liczba klientów mogła pozwolić sobie na zakup wymarzonej nieruchomości. Ceny nieruchomości są na tyle wysokie, że bez kredytu żaden przeciętny Polak nie może pozwolić sobie na zakup własnego mieszkania czy domu.

Jednak KNF uważa, że tego typu kredyty są zbyt ryzykowne. Zauważono, że w roku 2011 pogorszyła się jakoś kredytów hipotecznych. Dokonano szczegółowej analizy opóźnień w spłatach rat, która wykazała, że stan ten może się jeszcze bardziej pogorszyć. Dane te zapisano w „Raporcie o sytuacji w bankowości”.

Co dalej?

W raporcie KNF napisano: Na podstawie danych nadzoru można szacować, że na skutek obserwowanego w br. spadku cen nieruchomości oraz znacznego osłabienia złotego, liczba kredytów o LTV>100% wzrosła z 149,4 tys. na koniec 2010 r. do około 300 tys. na koniec września br., a ich wartość zwiększyła się z 55,9 mld zł do około 100 mld zł. W przypadku istotnego pogorszenia jakości portfela tych kredytów i konieczności realizacji przez banki zabezpieczeń na masową skalę (przy braku możliwości skutecznej realizacji innych zabezpieczeń), część klientów i banków musiałaby ponieść wysokie straty.

O co chodzi? KNF uważa, że należy ustanowić nowe dodatkowe zabezpieczenia oraz ograniczenie kredytowania dla LTV>80%. Obecnie kredyty te stanowią ponad połowę nowo udzielonych kredytów. Nieustannie wzrasta ryzyka niespłacenia kredytu przez kredytobiorcę, a co za tym idzie możliwości restrukturyzacji zadłużenia są ograniczone.

Okres kredytowania a zdolność kredytowa

Przy takim stanie rzeczy, najłatwiej jest wydłużyć okres kredytowania, który spowoduje obniżenie wysokości rat. Dzięki temu kredytobiorca będzie w stanie regularnie spłacać swoje zadłużenie, a budżet nie ucierpi. Na chwilę obecną jednak maksymalny okres kredytowania to 25 lat. Zdolność kredytowa wyliczana jest właśnie na taki okres nawet, jeśli potencjalny kredytobiorca chce zaciągnąć kredyt na dłuższy okres czasu. 70% udzielonych kredytów to właśnie te, z okresem spłaty sięgającym ponad 25 lat. Przy niekorzystnym rozwoju sytuacji to właśnie ta większość będzie znajdować się w centrum problemu.

Co ważne, na chwilę obecną banki mają całkiem spory portfel kredytów hipotecznych, których wartość jest wyższa, niż sama wartość nieruchomości. Dlatego po wprowadzonych ograniczeniach kredytobiorca, który chce nabyć mieszkanie o wartości 200 000zł, najpierw będzie musiał wnieść 20% wkładu własnego. Sytuacja ta sprawia, że wielu z nas nie będzie w stanie pozwolić sobie na wybraną nieruchomość.

Ciężkie czasy

Decyzje KNF sprawią, że większość młodych ludzi, którzy chcą w końcu kupić własne mieszkanie, nie będzie w stanie sobie na to pozwolić. Mało kto, mając dwadzieścia parę lat może wyłożyć na stół kilkadziesiąt tysięcy złotych, aby dostać kredyt. KNF szykuje zmiany, zmiany i jeszcze raz zmiany. Teoretycznie mają one pomóc podreperować budżet, a jak będzie w rzeczywistości? Przekonamy się już wkrótce.

Czytaj też:

Be Sociable, Share!