Kredyty mieszkaniowe coraz droższe!

Dużo osób nigdy nie pozwoliłoby sobie na zakup własnego lokum, gdyby nie skorzystanie z kredytu mieszkaniowego. W takim świetle szczególnie niepokojące są ostatnie tendencje do coraz droższych kredytów mieszkaniowych. Z czego to wynika?

kredyt mieszkaniowyOprocentowanie kredytu to suma dwóch składowych

Kalkulując koszty kredytu tak naprawdę bierze się pod uwagę dwie wielkości: marżę dla banku (tak zwykle jest na stałym poziomie) oraz rynkową stopę procentową (w przypadku zobowiązań w złotych tzw. WIBOR 3M). W ostatnim czasie to właśnie wzrost tej wielkości (w 2011 roku WIBOR rósł czterokrotnie, za każdym razem o 0,25%), doprowadził on do znacząco droższych kredytów mieszkaniowych.

Dodatkowo zaś banki zaczęły windować poziom marży pod koniec roku 2011 ze średnio 2%, już na początku 2012 roku wzrosła do 2,15%. Taka zaś zmiana w praktyce oznacza wzrost wielkości spłacanej raty, przykładowo kredytu 300 000 zł w niektórych wypadkach nawet o około 150 zł – 200 zł.

Skutki rosnących cen kredytów mieszkaniowych

Taką zaś tendencję daje się szczególnie odczuć na rynku mieszkaniowym, wymogła bowiem u wielu kontrahentów konieczność zmiany planów zakupowych. Klienci kładą duży nacisk na to, ile ostatecznie wyniesie rata ich spłacanego kredytu w przyszłości, często więc w ramach zabezpieczenia rezygnują z zakupu kosztownych nieruchomości na rzecz mniejszych i tańszych, albo w ogóle nie podejmują się kupna lokalu pod kredyt mieszkaniowy.

Co zrobić, by nie stracić, kiedy kredyty mieszkaniowe drożeją?

Analitycy biją na alarm do klientów – pesymistów, proponując różne alternatywne rozwiązania w zaistniałej sytuacji, przede wszystkim zwracają uwagę kontrahentom na to, że jest jedno wyjście na „obniżenie marży” i ceny takich kredytów. Jest to mianowicie wnoszenie coraz większych wkładów własnych przez dłużnika. Dzięki temu może on znacznie więcej zyskać. Według analityków marże standardowych kredytów na 300 000 zł z 20% wkładem własnym są nawet o 0,15% niższe w stosunku do kredytu o tej samej wielkości, ale bez żadnego wkładu własnego. Wreszcie stosunkowy wkład własny uwalnia często od innych zobowiązań, np. dodatkowego ubezpieczenia.

Rosnące koszty kredytów mieszkaniowych coraz bardziej zniechęcają klientów do tego typu zadłużenia. Warto jednak całkowicie się nie zrażać do korzystania z takiego źródła finansowania, a raczej skupić się na zgromadzeniu środków w ramach „wkładu własnego” na odpowiednim poziomie. To właśnie dzięki temu można znacząco obniżyć koszty kredytu.

Czytaj też:

Be Sociable, Share!